zara.blog





2005-12-11 22:23:15 >> Tutaj jest mi dobsz.


mychowe-pielesze.blog.pl

skomentuj (0)




2005-10-13 21:09:12 >> Poza ciszą.


"Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza – wie jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw."

Jonathan Carroll

skomentuj (2)




2005-10-07 20:56:38 >> Kontemplacja.


Słucham Trójki i rozmyślam nad czasami i ludźmi.

I nie rzucam słów na wiatr.
Zarzucono mi grę.
Zabolało to bardzo.
Brak słów.

Robię co czuję i postępuję tak, jak uważam i jak potrzebuję.
Reszta się bierze z interakcji.


Potrzebowałam paru dni. Ktos więcej.
Szanuję tą decyzję.

Myślę wciąż nad tym.
Myślę nad wieloma.

Sama już nie wiem jak.

skomentuj (1)




2005-10-03 20:00:34 >> Wszystko sie zmienia.



Jadę pociągiem.
Długa podróż.
Znajomy z dziecięcych lat, studiujący w Łodzi reżyserię, wraca na studia.
Całą drogę rozmawiamy.
Pociąg zatrzymuje się w Łodzi.
Wysiadam.
Żegnam się.
Wbijam wzrok w jeden punkt.
Wsiadam do pociągu.
Powrotnego.

Taki sen.
Czy ten sen mi coś uświadamia?


Próbowałam.

Człowiek to nie maszyna.
Nie działa nigdy w ten sam sposób.
Jeśli raz reakcja jest taka, a raz inna, czy to znaczy, że nie należy próbować?
Jak z komputerem?
Jeśli nie tak, to inaczej.
Człowiek myśli i czuje.
Nie jestem maszyną, która działa wciąż w ten sam określony sposób.


Wszystko przestało mieć znaczenie.

skomentuj (0)




2005-10-02 12:11:14 >> Dosyć poważnie.


"Wczoraj znów płakałam"
Dotknęłam twarzy i poczułam na dłoni zapach słoności potu i łez.
Opętała mnie rozpacz.
Stoję na rozdrożu, bo wcale nie wiem czego chcę.
Nie chcę podejmować pochopnych decyzji, bo nie o to tu chodzi.
Za każdą z dróg stoi jakieś ale.
Serce chce, tylko nie wie czy podoła. Ale też nie jest pewne. Nie jest pewne siebie. Nie jest pewne czy nie jest ostatecznością, na którą z pokorą do świata człowiek się godzi i bierze, co mu dają, a nie to, czego chce lub chciałby.
Boję się, że jeśli się zdecyduję, to będę się czuła jak czyiś cień. Każdy mój zły ruch i każde wypominanie by uświadamiało, że wcale nie mam być sobą, tylko cieniem kogoś. KImś innym. Kimś, z kim nie mógł być, a że zostałam, ja...
Boję się, że tak właśnie będę myślała.
Już tak myśleć zaczęłam po trosze...

A kiedy jest źle i jedno drugiego nie rozumie, to żadne nie podaje łapy.
I to jest złe.
A ja nawet uciekłam z pieleszy mych tutaj, bo stwierdziłam, że mnie nie zrozumie.
Zapewne to źle.

Mam tak wiele wątpliwości.
Nie miałam ich wcześniej, kiedy.
Kiedy Ktoś nie postępował znów przeciwko mnie.
A wybór JEST dyskredytujący, bo ja tego nie rozumiem.
Więc do czynienia ze mną nie powinien chcieć.
Bo nie rozumiem, kiedy się dba o coś, co się tak naprawdę kończy, a nie dba się o coś, co mogło by być.
Tego właśnie nie rozumiem...

I te same dialogi na obu blogach, które strasznie bolą, kiedy czytam. Bo po części to żarty, a w większej części to prawdy wyjawnione lub ukrywane...
Tak jak i nigdy nie wyczułam siebie tam. Żadnego wspomnienia z głębi i przeżyć wspólnych, które by świadczyły, że są ważne, skoro są opisane z chęcią podzielenia się z kimś...
Wspólnych i wzajemnych.
Pewne gradacje jednak się ustaliły.
Mam prawo czuć się dalej, drugą, gorzej i w cieniu.


"W mojej kuchni stoi sosna
Przebrana za kuchenny stół
Na półkach kilogram śliwek
W słoikach udaje powidła
W lodówce pocięta w plastry
Puszcza do mnie oko krowa
A kurczak pobija rekord
Na czas nurkując w rosole

A ja wsadzam do ust szczotkę
Plastikową do mycia butelek
I szoruję się od środka
D okładnie każdą szczelinę
Piję źródlaną wodę
Wypłukuję wszystkie toksyny
Za chwilę pobiegnę na łąkę
Taka świeża, czysta i... głodna

Znów płakałam, wczoraj znów płakałam
Że nie umiem na skrzypcach grać
I że wszyscy umrzemy wszyscy
I że któregoś dnia
Mój syn zostanie całkiem sam"

Chyba nie powinnam słuchać Kasi w takich chwilach.
Nie wiem co powinnam.

skomentuj (0)


Zostaw płomyk tu


Linki

Umiłowanie mądrości...
Filozofia Matka nauk...
Opoka Teksty.
J.P. Sartre Po raz drugi gości u mych wrót...
Poema Dla wszystkich i dla nikogo.
Perełka Ostatnio znaleziona...
Teza jedenasta Z filozofii...
Filozofia ponad wszystko! Nowa Krytyka
Jean Paul Sartre Od egzystencjalizmu...
Panoptikum Od herezji do ortodoksji...
I znowu p.Fryderyk ... Wpływa na mnie...
Zaratustra Gdzieś po drodze wkroczyłam na jego ślady ...

To mi w duszy, to mi gra...
Bjork W sukience z łabędzia do twarzy tej pani, czyż nie?
Świetliki A to-to jeszcze z czasów ogólniaka...
Placebo Śpiąc z duchami...
Peter Gabriel Ostatnie kuszenie, a może i nie ostatnie?
Michał Lorenc Czy za 300 mil będzie niebo?
SNL Grabaż...
Nine Inch Nails Zagubiona autostrada i nie tylko...
Raz Dwa Trzy ..moja dusza się porusza...moja dusza toczy gry...
Pidżama Porno Zarażona...
Nick Cave Gdzie rosną dzikie róże?
Republika Tradycja - od kogoś i po kimś...
Hey Kiedy zimno i pada...
Kasia Nosowska Kiedy gorzko na umyśle...
T.L.O.V.E. MUniek
Pink Floyd Jeszcze dziś słyszę dzwony i odgłos otwieranej kasy...
KULT i Kazik sKULTowana ...
Dżem Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy ...

Gdzieś tam bywam ...
Irlandia Tańce, muzyka, historia, tradycje... i irlandzkie piwo.
Tłumaczniki... Na wiele...
Astrologia Kopuła tam, nad nami...
Pajomed Wierząc w paranormalność...
Psychologia zdrowia Cząstka przydatna ...

Przepastnie polecam...
nocny-aniol Któż to?
ptasia-grypa Dodo
mychowe-pielesze Mysz "nic w spólnego z"
zycie-jak-muzyka Bornagainst
lubie-jak-mruczy-komputer Subtelność myśli.
lektury-pewnej-kury Dodowe inspiracje
mlody-duchem
bejsi Oszałamiający wystrój i wnętrze...
po-prostu-kobieta
Blindmelon Właściciel daru upiększania bloga...
Fall From Grace
Zbowid Mych...


Archiwum

2005
grudzień
październik
wrzesień
czerwiec
styczeń
2004
grudzień
listopad


Powered by
blog.pl

Info: -Design by Michelle - Content by zara